Fandom: One Piece.
Występują: Słomki, gdzieś tam w tle postacie z ich przeszłości. I kilka OC wspomnianych
Status: zakończone.
Ostrzeżenia: Wspomniana śmierć postaci (nic niezgodnego z kanonem), chore relacje, trwałe urazy (nic poważnego), trochę angstowate... Ale tylko trochę... Jak na mnie.
Uwagi: Kolejny tekst na 2017 OP challenge. Temat na lipiec: soulmates!AU (bratnie dusze AU). Angst głównie we wspomnieniach, tak to raczej hurt/comfort, albo fluff... Takie to to słodko-gorzkie coś. Zdecydowanie NIE typowe soulmates!AU.
Opis: Świat, w którym każdy ma swoją bratnią duszę z pewnością jest niesamowity. Nikt nie musi się martwić, że nikogo nie znajdzie, że do końca życia będzie samotny. Nie ma tu miejsca na złamane serca i bezuczuciowe relacje… A przynajmniej tak twierdzą ci, którzy wręcz maniakalnie wierzą w nieomylność i ideał tego systemu.
Prawda jednak, jak
to zwykle bywa, okazuje się wcale nie być aż tak różowa. Bo
przecież, zwykły tatuaż w formie czyjegoś imienia na ramieniu,
nie rozwiąże wszystkich problemów. Wbrew pozorom, może tylko
stworzyć kolejne. Setki, jeżeli nie tysiące osób, rozczarowane
obiecaną im miłością, żyje na świecie, starając się w jakiś
sposób odnaleźć szczęście.
I odnajdują je.
Nie w jakiejś płonnej obietnicy, nie w czarnym napisie na własnej
skórze, ale dzięki własnym wyborom, swoim przeżyciom i ludziom,
którzy, tak jak oni, nigdy nie poddali się „przeznaczeniu”.





